E-mail marketing w służbie SEO

E-mail marketing w służbie SEO

Jako marketingowiec kojarzysz SEO głównie z takimi pojęciami jak link buliding, SERP czy słowa kluczowe. A co, jeśli napiszę, że Twój e-mail marketing, może odegrać ważną rolę w optymalizacji pozycji Twojej strony w Google. Tak, dobrze przeczytałeś! E-maile mogą podnieść reputację strony w wyszukiwarce internetowej.

Specjaliści SEO, nie wykorzystują na co dzień narzędzi e-mail marketingowych. Dzieje się tak, gdyż wyszukiwarki nie oceniają Twoich indywidualnych e-maili, ani nie polują na twoją listę subskrypcyjną. E-mail marketing, może jednak wywołać określone zachowania użytkowników – udostępnia czy, komentować – i w ten sposób podnieść pozycję witryny w wynikach wyszukiwarek internetowych. Dodatkowo, biorąc pod uwagę, że 51% osób odkrywa nowe witryny za pośrednictwem poczty e-mail[1] , warto zastanowić się, w jaki sposób możesz wykorzystać te wizyty, nie tylko dla jednorazowych kliknięć, ale także dla wysokiej jakości ruchu, który zwiększy ocenę Twojej strony.

1. E-mail marketing wpływa na SEO – hit czy kit?

Zacznijmy od tego, że projektowanie komunikacji e-mail marketingowej pod SEO przynosi korzyści dla obu stron. Po pierwsze, dzięki e-mailom, natężenie ruchu na Twojej witrynie wzrasta. Subskrybenci klikają, komentują i udostępniają Twoje posty, co pozytywnie wpływa na SEO. Jednocześnie, zwiększa się liczba zapisów do newslettera, gdy czytelnicy widzą interesujące treści na blogu. Wprowadzając te działania, doświadczasz zatem marketingowej symbiozy.

Co więcej, e-mail marketing, mimo iż oficjalnie nie ma bezpośredniego przełożenia na SEO, może oddziaływać na jego kluczowe czynniki jak kontent oraz zaangażowanie. Aby potwierdzić tę tezę, oprę się na badaniach, jakie przeprowadził Neil Patel[2]. W swoim doświadczeniu, Neil pokazał, że jego subskrybenci są odpowiedzialni za 41% komentarzy na blogu, podczas gdy stanowią wyłącznie 14% całkowitego ruchu. Pokazuje to, że czytelnicy, którzy przychodzą z newslettera, są bardziej zaangażowani niż pozostali użytkownicy. Warto zatem, wykorzystać ich potencjał do promocji swoich działań. Dzięki niskiemu współczynnikowi odrzuceń i długiemu czasu spędzonego na stronie, wyszukiwarki będą lepiej odbierały pozycję Twojej witryny.

Jakie jeszcze korzyści, może przynieść, projektowanie e-maili pod SEO? Link building

Linki przychodzące są jednym z najważniejszych czynników decydujących o witalności twojego SEO. Wiele linków z renomowanych platform zwiększa autorytet Twojej strony. Możesz zatem użyć swojego newslettera, aby zachęcić użytkowników do linkowania Twoich postów, np. jeśli opublikujesz interesujące badanie na swoim blogu, zostaw link do niego w swoim biuletynie. Każdy kto udostępni link na swojej stronie lub profilu społecznościowym, przyczyni się do awansu Twojej witryny w wyszukiwarkach internetowych.

Jak pokazują badania przeprowadzone przez Google, udostępnianie w mediach społecznościowych ma wyraźny związek z SEO. Pięć najlepiej wypozycjonowanych stron w Google, było również piątką posiadającą największą liczbę udostępnionych postów na Facebooku, LinkedIn i Google +[3]. Współczynnik odrzuceń.

Współczynnik odrzuceń jest ważnym czynnikiem w ocenie SEO. Nawet posiadając najlepszy kontent na świecie, wysoki współczynnik odrzuceń położy Twoją stronę w wynikach wyszukiwania. Dlatego ważne jest, aby ruch, który kierowany jest na Twoją stronę, charakteryzował się wysoką jakością.

Co to znaczy? Głównie chodzi o to, aby czytelnicy byli zainteresowani treściami zamieszczonymi na stronie i spędzali na niej możliwie jak najwięcej czasu. Dzięki newsletterowi możesz mieć wpływ na jakość swoich odwiedzających. Subskrybenci z reguły są bardziej zaangażowani niż użytkownicy „z wyszukiwarki” (patrz badanie Neila Patela). Stosuj UTM.

Urchin Tracking Module (UTM) oznacza system identyfikacji ruchu, który został opracowany przez firmę Urchin Software. W 2005 roku projekt ten przejął Google i na jej podstawie stworzył system Google Analytics. Działa on w bardzo prosty sposób. Gdy subskrybent kliknie link z parametrami UTM, Google Analytics uzyskuje informacje na jego temat. Dzięki temu możesz zobaczyć pełne statystyki dotyczące konkretnego e-maila na koncie w GA. W ten sposób dowiesz się, skąd przychodzą Twoi użytkownicy. Zobaczysz, które wiadomości e-mail sprowadzają subskrybentów na stronę itd. Przenieś newsletter do bloga.

Spędzasz godziny na stworzeniu idealnego newslettera, a on ginie w skrzynce odbiorczej Twoich czytelników? Nie pozwól, aby interesujące treści służyły tylko jednorazowej wysyłce. Jak wspomniałem wcześniej, Google nie indeksuje wiadomości e-mail. Nie możesz zatem uzyskać korzyści w SEO bezpośrednio z kampanii e-mailowych. Ale możesz publikować informacje z wiadomości e-mail na swoim blogu, a Google to zauważy!

Masz dwa wyjścia:

1. Wstaw zajawkę w newsletterze i zasugeruj subskrybentom, aby przeszli na stronę, gdzie mogą przeczytać całość.

2. Wyślij serię e-maili z cennymi informacjami i pozostaw link do pełnej wersji artykułu na swoim blogu.

Innym sposobem na udostępnienie treści newslettera dla SEO, jest archiwizacja biuletynów. Umieść wszystkie kampanie mailowe w specjalnej zakładce na swojej stronie. Co więcej, możesz połączyć wpisy blogowe ze stroną archiwum e-mail, w ten sposób przekierowując ruch do Twojej witryny. Kanonizacja.

Nie chodzi tutaj o modlitwę za dobrą kampanię, a o tzw. tagi kanoniczne. Jest to metatag, który umieszcza się w nagłówku HTML. Dzięki niemu, wyszukiwarki wiedzą, który adres URL, jest tym właściwym. Za jego pomocą, unikniesz duplikatów treści na stronie. Jeżeli zdecydujesz się na archiwizację biuletynów, to tag kananoniczny jest bardzo ważny, ponieważ nie chcesz, aby strona z archiwum i strona bloga, została pomieszana tylko dlatego, że mogą mieć podobną zawartość.

2. Jakie treści lubi SEO?

Pisanie pod SEO, charakteryzuje się tworzeniem treści, które są jednocześnie przyjazne dla wyszukiwarek oraz czytelników.

Jednym z najczęstszych błędów, początkujących coppywritterów jest skupienie się na tworzeniu treści przyjaznych dla wyszukiwarek. Jest to działanie charakterystyczne dla SEO „w czarnych kapeluszach”[4] , które są szybką drogą do utraty ruchu na stronie.

Ty, w swoich działaniach musisz znaleźć złoty środek, między wyszukiwarką a użytkownikiem. Gdyż Twoim głównym celem jest tworzenie treści, które są nie tylko informacyjne, ale również łatwe do wykrycia przez wyszukiwarki.

Jakie są najważniejsze elementy tworzenia treści, przyjaznych dla SEO? Słowa kluczowe

Każda firma, niezależnie od tego czy oferuje produkty czy usługi, pozycjonuje się w Internecie na określone frazy. Te frazy to właśnie słowa kluczowe. Tworząc odpowiednie treści zawierające te określenia, mamy bezpośredni wpływ na swoją pozycję w wynikach wyszukiwania.

Ponieważ SEO to raczej tworzenie treści informacyjnej, która odpowiada na potencjalne zapytania użytkowników, dobrze byłoby gdybyś użył tych słów kluczowych, które będą odpowiedzią na pytania zadawane przez Twoich czytelników.

Im więcej słów kluczowych będzie znajdowało się w Twoim newsletterze/artykule tym większe prawdopodobieństwo, że roboty Googla odnajdą Twój wpis i właściwie przypiszą go do wyników wyszukiwania. Zmiany algorytmów.

Jak zapewne wiesz, Google, co jakiś czas dokonuje zmian w swoich algorytmach wyszukiwania. Dzieje się tak, ponieważ gigant z Mountain View, chce na bieżąco wyłapywać „gagatków”, którzy działają wbrew oficjalnej polityce firmy. W ten sposób Google chce promować w wynikach organicznych firmy, które na swoją pozycję zapracowały odpowiednimi treściami oraz zdrowym podejściem do biznesu.

Niestety dla „pisarza” jest to dość duży problem, ponieważ wraz ze zmianą algorytmów, często zmieniają się najlepsze praktyki pisania pod SEO. A to oznacza, że musisz być na bieżąco z wytycznymi Google, przynajmniej dla branży, w której się obracasz. Czytelnik jako największe dobro

Wielu początkujących twórców pisząc treści pod SEO, najpierw myśli o tym, jak na tekst będzie „patrzeć” wyszukiwarka. Jest to błąd, ponieważ naszym głównym odbiorcą jest przecież czytelnik.

Mimo, iż dla Google, ważne jest, aby treść była „indeksowana” we właściwy sposób, to jednym z kluczowych czynników oceniających, jest dopasowanie treści. Musi być ona spójna, aby trafiała do ludzi, a nie botów.

Innym powodem, dla którego pisarz powinien być skoncentrowany na czytniku, to fakt, iż algorytmy Google oceniają zawartość na podstawie intencji użytkownika.

No i na koniec, główną zaletą pisania dla ludzi jest feedback. Jeżeli artykuł jest dobrze napisany, to jest udostępniany, posiada komentarze, a to wszystko jak już wspomniałem, pozytywnie odbija się na renomie Twojej strony. REASUMUJĄC

E-mail marketing nie ma bezpośredniego przełożenia na twoją sytuację SEO. Jednak dzięki powyższym trickom, możesz zachęcić czytelników do dzielenia się swoimi wpisami i linkowania do nich. To z kolei przekłada się na lepszy współczynnik zaangażowania oraz czas jaki użytkownik spędza na stronie. Za nim idzie niski współczynnik odrzuceń i większa liczba linków. I w ten właśnie sposób, budujesz swoją pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania. Przypisy:

[1] https://www.conductor.com/blog/2014/04/infographic-marketing-channel-gets-bang-click/

[2] https://www.searchenginejournal.com/use-email-boost-organic-traffic/118875/

[3] https://cognitiveseo.com/blog/11903/social-signals-seo-influence/

[4] Czarny kapelusz SEO odnosi się do zestawu praktyk, które służą do zwiększenia pozycji strony w wyszukiwarkach za pomocą środków, które naruszają warunki korzystania z wyszukiwarki.

Zdjęcie: dobresztuki

No comments yet. Be the first one to leave a thought.
Leave a comment

Leave a Comment